#429 Kret jest fajny

on an unrelated note

on an unrelated note

Połowa nocy śpiewania przez sen. Połowa dnia grania na zmianę smutnych i wesołych piosenek na cymbałkach, do których kolega dośpiewuje “KRET JEST FAJNY”. Gdyby nie poczucie odpowiedzialności, przedawkowałbym panadol. Zamiast tego dalej gram na cymbałkach.

Dzień czterysta dwudziesty dziewiąty.

Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *